Nigdy tak nie rób! Anty-rady dotyczące alimentów, które podsuwa Internet

Monika Zawiejska        11 września 2017        Komentarze (0)

Internet zalewa Was falą porad, co należy zrobić, by jak najwięcej skorzystać na alimentach lub jak najmniej na nich stracić. Pamiętaj, że na forach internetowych udzielają się nie tylko prawnicy, ale też eksperci – samozwańcy, którzy mogą napytać Ci biedy. Poniżej niektóre „złote rady”, którymi raczy Was sieć.

  • „Na rozprawie przedłóż paragony, które dali ci znajomi i przedstaw jako własne. Im więcej wydatków, tym wyższe alimenty!”

Każde kłamstwo ma krótkie nogi. Jeżeli udokumentujesz wydatki na kwotę wyższą niż Twoje przychody, dla sądu jasne się stanie, że dopuszczasz się oszustwa. Z lekkomyślnie dołączanych rachunków może wynikać, że np. dla trzyosobowej rodziny składającej się z mamy i dwóch córek kupowane jest codziennie trzydzieści bułek, a w wydatkach małoletnich córek znajdą się skarpety męskie w rozmiarze 45 i piła tarczowa. Żaden sąd w to nie uwierzy. Pamiętaj też o pierwszej i podstawowej zasadzie: przy zasądzeniu alimentów sąd bierze pod uwagę tylko usprawiedliwione potrzeby. Załączenie dowodów zakupu czterech par butów dla tej samej osoby w danym miesiącu nie pomoże uzyskać wyższych alimentów, bo taki wydatek nie jest racjonalny.

  •      „Jeśli jesteś zobowiązany do płacenia, to wsiadaj w samolot i uciekaj za granicę. W Irlandii twój portfel będzie bezpieczny.”

Być może kilkadziesiąt lat temu tak było, ale teraz współpraca międzynarodowa działa całkiem prężnie, a alimenty od osoby pracującej za granicą, czasami można ściągnąć szybciej niż od tej zatrudnionej w Polsce. Nie musisz nawet znać dokładnego adresu zamieszkania dłużnika – zagraniczne organy same spróbują go ustalić, choćbyś podał tylko szczątkowe informacje. Obrotem prawnym z zagranicą zajmują się odpowiednie jednostki sądów okręgowych. Poniżej link do takiej jednostki w Poznaniu

http://www.poznan.so.gov.pl/stanowisko-ds-obrotu-prawnego-z-zagranica,m,m1,226,243,262

  •     „Żeby uniknąć orzekania o winie zgódź się na niskie alimenty w toku sprawy rozwodowej. Przecież za chwilę możesz założyć sprawę o podwyższenie alimentów!”

Nie do końca tak jest. Żeby założyć sprawę o podwyższenie alimentów muszą zmienić się okoliczności, na podstawie których alimenty orzekano. W praktyce oznacza to dwie opcje: albo zwiększą się potrzeby uprawnionego, albo zarobki zobowiązanego do alimentów. Najprawdopodobniej nie stanie się to w krótkim czasie po orzeczeniu rozwodu, dlatego aby skutecznie podwyższyć alimenty przyjdzie ci poczekać przynajmniej rok, a często o wiele dłużej.

  •   „Studiuj w nieskończoność! Tak długo, jak będziesz się uczyć, będą przysługiwać ci alimenty.”

Co do zasady tak jest, ale jak wiadomo od każdej reguły istnieją wyjątki. Mierny, pełnoletni uczeń może zostać pozbawiony prawa do alimentów, jeżeli ma już wyuczony zawód, a podnosząc swoje kwalifikacje nie przykłada się do nauki, oblewa egzaminy i powtarza rok.

  •  „Nie musisz płacić alimentów za lipiec, skoro dziecko będzie przebywać cały miesiąc u ciebie.”

 Ta anty-rada robi nieprawdopodobną karierę w Internecie. Uwaga! Jeśli nie chcesz, by zapukał do ciebie komornik, to musisz płacić zasądzone alimenty co miesiąc, niezależnie od tego, u kogo właśnie przebywa twoje dziecko. Alimenty stanowią uśrednioną miesięczną kwotę wydatków na dziecko, a sądy przy ich orzekaniu biorą pod uwagę to, że syn czy córka przez jakiś czas w miesiącu przebywają u Ciebie.

{ 0 komentarze… dodaj teraz swój }

Dodaj komentarz

Poprzedni wpis:

Następny wpis: