Jeżeli w końcu zdecydowałaś się zostawić swojego męża – damskiego boksera, to już odniosłaś spory sukces. Pierwszy krok, aby przestać wegetować i zacząć żyć – zrobiony. Brawo ! Teraz czas zadbać o twoje prawa w postępowaniu rozwodowym. Ustalenie w rozwodzie tego, że twój mąż był agresorem, pozwoli Ci na uzyskanie rozwodu z jego wyłącznej winy, a w konsekwencji ułatwi  dochodzenie alimentów na siebie (więcej o tym przeczytasz tutaj: http://adwokatorozwodzie.pl/alimenty-bylego-malzonka/). Będziesz miała też możliwość uzyskania w wyroku rozwodowym orzeczenia o eksmisji małżonka, co też bardzo ułatwi Ci życie (więcej: http://adwokatorozwodzie.pl/eksmisja-malzonka-wyroku-rozwodowym/). Ale nie licz na to, że w postępowaniu o rozwód prawda sama się obroni. Potrzebujesz twardych dowodów agresji męża.

                Co jest dobrym dowodem?

  1. Niebieska karta – czy to dowód stosowania przemocy w rodzinie?

I tak i nie. Samo założenie niebieskiej karty jeszcze o niczym nie przesądza, ważniejsze jest to, co się w niej znajduje. Bywa, że konflikty i przemoc były udziałem obojga małżonków – i tak też odnotowano w karcie. Zdarza się też tak, że mimo założenia karty stosowanie przemocy w rodzinie nie zostało udowodnione. Z drugiej jednak strony, jeśli pracownicy socjalni na wylot znają Twoją historię, a karta pęka w szwach od zapisków prowadzonych latami, niebieska karta będzie doskonałym dowodem agresji współmałżonka. Jeżeli sprawy doszły już aż tak daleko, to może dysponujesz jeszcze lepszym, którym jest:

  1. Wyrok skazujący za stosowanie przemocy

Wyrok sądu karnego, skazujący Twojego męża za znęcanie, naruszenie nietykalności cielesnej, groźby karalne, pobicie itp. niemal zawsze stanowi podstawę do orzeczenia rozwodu z wyłącznej winy małżonka stosującego przemoc. Dysponując takim dokumentem nie musisz się gimnastykować – z prawomocnym wyrokiem karnym nie będą dyskutować sędziowie sądu orzekający rozwód.

  1. Obdukcja

Obdukcja pozwala na udokumentowanie poniesionych przez Ciebie obrażeń – zadrapań, czy siniaków. Obdukcją nie jest wykonanie zdjęcia w zaciszu domowej łazienki! Nie zawsze wystarczająca jest nawet notatka lekarza rodzinnego. Jeśli chcesz mieć mocny dowód na stosowanie przemocy, na obdukcję powinnaś się udać do Zakładu Medycyny Sądowej niezwłocznie po powstaniu obrażeń. Tam zostanie spisany odpowiedni protokół, lekarz sporządzi też dokumentację fotograficzną, stwierdzi również w jakich okolicznościach mogły powstać obrażenia, które posiadasz. Nie potrzebujesz żadnego skierowania, by poddać się takiemu badaniu, jednak jest ono odpłatne. Z opinią, którą otrzymasz, możesz zrobić, co zechcesz – przedłożyć w prokuraturze razem z zawiadomieniem o podejrzeniu popełnienia przestępstwa lub w toku sprawy rozwodowej.

  1. Świadkowie

O tym, że w toku sprawy rozwodowej możesz powołać świadków na okoliczność stosowania przemocy – na pewno wiesz. Dlatego wspomnę tylko, że świadkami w sprawie mogą być także policjanci, którzy przyjechali do Twojego domu na interwencję. Jeśli nie znasz ich nazwisk, możesz zawnioskować, by Sąd zwrócił się do odpowiedniego komisariatu z zapytaniem, kto w danym dniu przeprowadzał interwencję w Twoim miejscu zamieszkania. W ten sam sposób możesz uzyskać również notatki służbowe policjantów, które także mogą być cennym dowodem w sprawie.

Jeśli zostawiłaś swojego oprawcę, to najgorsze masz już za sobą. Rozwód to przy tym bułka z masłem.

Pomogę Ci przez to przejść.

Jeżeli chcesz skorzystać z pomocy prawnej, zapraszam Cię do kontaktu:

tel.: +48 509 70 70 20e-mail: monika.zawiejska@adwokat.pl

Alienacja rodzicielska – koronawirus a utrudnione kontakty

Monika Zawiejska        17 maja 2020        Komentarze (0)

         Odbieram ostatnio kilka telefonów dziennie od zdesperowanych rodziców, którzy od wielu tygodni nie widzieli swoich dzieci. Dlaczego? Koronawirus stał się wygodnym pretekstem do odmowy wydawania dzieci na sądownie uregulowane kontakty i taka sytuacja trwa już od tygodni. Końca pandemii nie widać, a frustracja w alienowanych rodzicach sięga zenitu. Poniżej 6 rzeczy, które musisz wiedzieć o kontaktach w czasie pandemii.

  1. Sądownie uregulowane kontakty nadal obowiązują

Matki i ojcowie, którzy na stałe zamieszkują z dzieckiem, w dalszym ciągu są zobowiązani do wydawania dziecka w terminach wskazanych w wyroku rozwodowym, w postanowieniu o uregulowaniu kontaktów, czy w postanowieniu zabezpieczającym kontakty. Niewywiązywanie się z obowiązków nałożonych orzeczeniem Sądu może spotkać się z konsekwencjami.

  1. Co grozi za utrudnianie kontaktów z dzieckiem?

Jeżeli drugi rodzic bezpodstawnie odmawia Tobie spotkań z synem, czy córką, prawo przewiduje środki, które pozwolą Ci przymusić niechętnego rodzica do wydawania dziecka na widzenie. Tym środkiem przymusu jest grzywna, którą w ostateczności Sąd może nałożyć na matkę lub ojca utrudniających lub uniemożliwiających kontakty. Grzywna trafia do kieszeni pokrzywdzonego, a nie do Skarbu Państwa. Więcej o tym przeczytasz tutaj: http://adwokatorozwodzie.pl/zadoscuczynienie-utrudnianie-kontaktow-dzieckiem/.

  1. Co jeśli rodzic ma uzasadnione obawy, że kontakty z drugim rodzicem narażają na szwank zdrowie wspólnej pociechy?

 Sąd w postępowaniu o zagrożenie nakazem zapłaty, oceni i szczegółowo zbada, czy ta obawa faktycznie była       uzasadniona. Odmawiając wydania dziecka na kontakty, musisz się liczyć z tym, że opinia Sądu może być inna niż Twoja. Rozważ, czy za Twoim stanowiskiem stoją rzeczywiście obiektywne argumenty.

  1. Sądy obecnie orzekają wyłącznie w sprawach pilnych, a to kiepska wiadomość. Pracownicy sądów działają w systemie rotacyjnym, a spraw nie ubywa. Nawet jeżeli teraz złożysz wniosek o zabezpieczenie kontaktów na czas trwania epidemii koronawirusa, z pewnością nie zostanie on rozpoznany w najbliższym czasie. Podobnie musisz się liczyć z tym, że Twój wniosek o zagrożenie rodzica nakazem zapłaty za utrudnianie kontaktów z dzieckiem, trafi na sądową półeczkę „do załatwienia później”. Co zatem możesz zrobić tu i teraz?
  2. Złym pomysłem jest rezygnacja ze starań o kontakty z dzieckiem. Mimo wszystko stawiaj się na wyznaczone przez Sąd terminy, nawet jeśli wiesz, że odbijesz się od drzwi. Możesz zabrać ze sobą inną osobę, która w przyszłości w sądzie poświadczy, że chciałeś spotkać się z dzieckiem, a nie mogłeś tego zrobić bez swojej winy.
  3. Spróbuj negocjować. Kontakty na Skypie nie zrekompensują Ci weekendu spędzonego z dzieckiem, ale będą jakąś namiastką bezpośredniego spotkania. Podtrzymywanie relacji jest ważne, zwłaszcza dla małych dzieci. W ich przypadku mniej istotna jest długość kontaktu, a bardzie liczy się jego częstotliwość. Codzienny telefon z zapytaniem, co dziecko dzisiaj robiło (do dziecka, a nie do drugiego rodzica!), to nie to samo, co wspólne wyjście na rower, ale dla pociechy to jasny sygnał, że jest dla Ciebie ważna.

Jeżeli chcesz skorzystać z pomocy prawnej, zapraszam Cię do kontaktu:

tel.: +48 509 70 70 20e-mail: monika.zawiejska@adwokat.pl

   Kolejny dzień wirusowego, fizycznego rozdzielenia z klientami. Czekam na kuriera, który wiezie już moją przyłbicę z plexi, a na moich kolanach leży ośmiotygodniowy bokserek,  bardzo zainteresowany laptopem i postem o rozwodzie 🙂

Zatem przejdźmy do sedna.

Jeśli do sądu trafił już Twój pozew rozwodowy z wnioskiem o orzekanie o winie, na chwilę spróbuj odłożyć emocje na bok i zdobądź się na chłodną kalkulację. Czy chcesz walczyć do upadłego o stwierdzenie winy w rozkładzie pożycia? Czy lepiej zrezygnować z tej satysfakcji, za to uzyskać bardziej wymierne (czytaj: finansowe) korzyści? To będzie Twoja decyzja, ale jeśli podejmiesz ją, myśląc racjonalnie, zminimalizujesz ryzyko, że będziesz jej potem żałować.

W trakcie sprawy rozwodowej możesz wiele razy zmieniać zdanie co do tego, czy chcesz rozwodu z orzekaniem o winie czy bez orzekania (więcej o tym przeczytasz tutaj: http://adwokatorozwodzie.pl/rozwod-z-winy-czy-rozwod-bez-orzekania-o-winie-do-kiedy-musisz-podjac-decyzje/ ). Jeżeli drugiej stronie zależy na szybkim rozwodzie, a wszystkie znaki na niebie i ziemi wskazują, że wina w rozkładzie pożycia małżeńskiego będzie jej wyłącznym udziałem, przed Tobą otwiera się pole do negocjacji.

Po pierwsze: alimenty. Nie trzeba być strategiem, by wiedzieć, że możecie porozumieć się co do wyższych alimentów w zamian za zaniechanie ustalania winy w rozwodzie. W sprawie o rozwód nie podpisuje się ugody w ścisłym tego słowa znaczeniu. Jednak jeżeli wspólnie ustalicie wysokość alimentów, prawie na pewno Sąd tego nie zakwestionuje. Podobnie sytuacja ma się z kontaktami i władzą rodzicielską w sprawie o rozwód.

Po drugie: podział majątku. To już mniej oczywiste, bo dotyczy odrębnego postępowania. Podział majątku w sprawie o rozwód jest przeprowadzany przez sądy rzadko (więcej o tym przeczytasz tutaj: http://adwokatorozwodzie.pl/podzial-majatku-wyroku-rozwodowym/), dlatego musisz liczyć się z tym, że najpewniej z drugą połową spotkasz się ponownie: albo w sądzie, albo u notariusza (http://adwokatorozwodzie.pl/umowny-podzial-majatku-wspolnego-4-rzeczy-ktore-warto-wiedziec/) Rozważ wyjście z propozycją: zrezygnujesz w sprawie o rozwód z dochodzenia winy w rozkładzie pożycia małżeńskiego w zamian za konkretny składnik majątku wspólnego albo umniejszenie spłat. Takie kompleksowe rozwiązanie ma też inne plusy – pozwala szybko zamknąć pewien rozdział życia zamiast latami ciągnąć za sobą bagaż pod nazwą: rozliczenia z byłym/byłą.

Jeśli nie ufasz małżonkowi, zabezpiecz swoje interesy, by po orzeczeniu rozwodu Twój ex nagle nie zmienił zdania. Najlepszym rozwiązaniem jest ustanowienie rozdzielności majątkowej przed notariuszem i przeprowadzenie podziału, zanim jeszcze sprawa rozwodowa dobiegnie końca (więcej o rozdzielności w trakcie trwania rozwodu przeczytasz tutaj: http://adwokatorozwodzie.pl/rozdzielnosc-majatkowa-warto-ja-przeprowadzac-trakcie-rozwodu/). Bezpośrednio po podpisaniu aktu notarialnego, możecie skierować do Sądu pismo zawierające zmianę stanowiska w sprawie rozwodowej.

Jeśli nie czujesz się mocny w negocjacjach, to jest właśnie jedno z tych zadań, które naprawdę opłaca się powierzyć dobremu adwokatowi.

O tym, czy warto dochodzić rozwodu z winy Twojego współmałżonka, musisz zadecydować sam. Ale być może pomoże Ci subiektywna lista argumentów za i przeciw, którą znajdziesz tutaj:  http://adwokatorozwodzie.pl/rozwod-z-orzekaniem-czy-rozwod-bez-orzekania-o-winie-za-i-przeciw/.

Jeżeli chcesz skorzystać z pomocy prawnej, zapraszam Cię do kontaktu:

tel.: +48 509 70 70 20e-mail: monika.zawiejska@adwokat.pl

Rozwód – 6 rzeczy, które chcesz wiedzieć, ale wstydzisz się zapytać…

Monika Zawiejska        26 marca 2020        Komentarze (0)

    Nastał czas, kiedy 90 rolek papieru toaletowego cieszy bardziej od perfum z Sephory.  Zamiast przygotowań do triathlonu Ironman szaleję w kuchni, ja – kulinarna analfabetka piekę z córką babeczki i ciasta z kremem czekoladowym, oczekując pod koniec tygodnia komunikatu na wadze łazienkowej „Proszę się rozejść, zakaz zgromadzeń”.

Dziś trochę z przymrużeniem oka, bo atmosfera okołowirusowa nie sprzyja tematom ciężkim gatunkowo. Przełamując rozwodowe tabu odpowiedzmy na pytania, które wydają się wielu klientom zbyt kłopotliwe, by zadać je w kancelarii, choć w toku ich sprawy rozwodowej dowiaduję się często, że chodziło im to od dawna po głowie.

  1. Czy można płakać na rozprawie rozwodowej?

Odradzam teatralny szloch, leżenie krzyżem i zawodzenie, ale łzy na rozprawie rozwodowej nie należą do rzadkości (również bywają udziałem panów) i wcale nie zalicza się ich do katalogu „rozwodowego faux pas”. Są gorsze grzechy, o których przeczytasz tutaj: http://adwokatorozwodzie.pl/siedem-rzeczy-ktorych-powinienes-robic-rozprawie-rozwodowej/. Sędziowie też są ludźmi i mają zdolność do empatii, a my nie jesteśmy cyborgami. Dlatego rozklejenie się na rozprawie rozwodowej nie jest powodem do wstydu. Niemniej jednak postaraj się, by nie przesadzić z ekspresją skutkującą koniecznością zarządzenia przerwy, bo może to zostać uznane za przesadę i pozbawi Cię przychylności składu orzekającego.

  1. Dlaczego tylko jeden sędzia na rozprawie rozwodowej zadaje pytania, a pozostali milczą?

Rozwody (w I instancji) są rozpatrywane w składzie trzyosobowym. Sędzia przewodniczący jest sędzią zawodowym i zazwyczaj on zadaje pytania. Pozostałe dwie osoby to ławnicy – czyli w skrócie osoby z doświadczeniem życiowym, ale bez przygotowania prawniczego. Zazwyczaj ławnicy rzadko zabierają głos, ale jeśli już to zrobią, to oznacza, że naprawdę coś ich poruszyło.

  1. Po co sędzia dyktuje protokół, skoro rozprawa jest nagrywana?

W teorii protokół elektroniczny ma zastępować ten papierowy. Ale w praktyce każdy sędzia ma spraw rozwodowych na pęczki, a pamięć ludzka jest zawodna. Łatwo jest pomylić najistotniejsze okoliczności z pożycia małżeńskiego pary, a odtworzenie ponownie całego, często wielogodzinnego nagrania wymaga czasu. Kto ma na to zwyczajnie czas? O ile wyrok wydany w sprawie rozwodowej będzie słuszny, możemy ten grzech sędziom wybaczyć.

  1. Jako dowód zdrady mojego męża znalazłam prezerwatywę. Czy mogę ją przynieść na rozprawę rozwodową?

Dowodem może być wszystko, co zmierza do ustalenia prawdy, ale z samej zużytej prezerwatywy jeszcze nic nie wynika. Bo co sędzia miałby z nią zrobić? Można ewentualne rozważyć pobranie materiału i przeprowadzenie badań DNA, ale w dalszym ciągu nie dowiedzie to, w jaki sposób płyny ustrojowe znalazły się na lateksie. Nie trzeba mieć bujnej wyobraźni, by wymyślić sposób, by taki dowód spreparować. Istnieją lepsze sposoby na wykazanie zdrady małżeńskiej. Więcej o dowodach w sprawie rozwodowej przeczytasz tutaj: http://adwokatorozwodzie.pl/moze-byc-skutecznym-dowodem-sprawie-o-rozwod/.

  1. Czy adwokatowi daje się alkohol/ kwiaty po sprawie rozwodowej zakończonej sukcesem?

Nie czuj się zobowiązany 🙂

  1. Dlaczego zdarza się, że adwokat wysyła na moją sprawę rozwodową innych adwokatów lub aplikantów?

Nie każda rozprawa ma rangę operacji na otwartym sercu i w wielu przypadkach aplikant poradzi sobie tak samo dobrze, jak Twój adwokat. Prawo nie zobowiązuje adwokata do uzyskania Twojej zgody na wysłanie na sprawę aplikanta. Jeżeli masz jednak jakieś wątpliwości, omów je ze swoim pełnomocnikiem i ustal, czego od niego oczekujesz – najlepiej jeszcze przed zleceniem sprawy.

Ja osobiście staram się sama prowadzić zlecone mi sprawy od początku do końca, chyba że właśnie mam 41 stopni gorączki i negocjuję ze Świętym Piotrem mój powrót na ziemski padół lub kolizję z pięcioma innymi rozprawami, ale wówczas także nie wysyłam nikogo z ulicznej łapanki, tylko solidnie przygotowaną wcześniej koleżankę lub kolegę adwokata.

Życzę Wam dużo zdrowia!

Jeżeli chcesz skorzystać z pomocy prawnej, zapraszam Cię do kontaktu:

tel.: +48 509 70 70 20e-mail: monika.zawiejska@adwokat.pl

Kiedy warto złożyć pozew o podwyższenie alimentów?

Monika Zawiejska        19 marca 2020        Komentarze (0)

               Dostajemy niespodziewaną Lekcję dzięki koronawirusowi. Wszyscy. To czas na rozsądne refleksje i przewartościowanie życia, a nie na kwękanie. Czas się zatrzymać i zastanowić, co dalej… Z pewnością docenimy Normalność, której teraz nie ma, kiedy już powróci.

Korzystając z tego czasu i faktu, że w ostatnich tygodniach trafiało do mnie sporo klientów z zapytaniem w zakresie spraw o podwyższenie alimentów, może przydatny okaże się post w tym temacie.

Przychodzi chwila, gdy alimenty, które otrzymujesz na dziecko, wystarczają zaledwie na zakup jednej pary porządnych butów. Na szczęście alimenty nie są zasądzane raz na zawsze i w razie zmiany okoliczności możesz złożyć pozew o ich podwyższenie. Jaka zmiana jest dla Sądu szczególnie istotna?

  1. Upływ czasu

Tak mało spektakularne wydarzenie ma duże znaczenie. W orzecznictwie już dawno ugruntował się pogląd, zgodnie z którym już sam upływ czasu jest wystarczającą podstawą podwyższenia alimentów. Dziecko rośnie i jego potrzeby także. Nie ma sztywnej granicy określającej, kiedy możesz ponownie żądać zmiany wysokości orzeczonych alimentów. Jednak z dużym prawdopodobieństwem Twój pozew o podwyższenie alimentów złożony w przeciągu roku od czasu poprzedniego orzekania (liczy się data uprawomocnienia orzeczenia) nie przyniesie oczekiwanych rezultatów – no chyba, że w tym okresie wydarzyło się coś niezwykle istotnego po stronie dziecka lub rodziców.

  1. Pójście do szkoły

Przełomowy czas, który winduje wszystkie wydatki związane z dzieckiem i na który sądy rodzinne zwracają szczególną uwagę. Dziecko szkolne kosztuje więcej niż przedszkolak. W tym okresie pojawiają się takie wydatki, jak koszty dojazdu do placówki, koszty zajęć dodatkowych, obiadów w szkole, wyprawki szkolnej i korepetycji, ewentualnie opłata czesnego.

  1. Zaniechanie kontaktów

Jeśli Twój /Twoja ex na rozprawie rozwodowej deklarował/a, że będzie zabierać do siebie dziecko co drugi weekend, a tymczasem nie potrafi nawet wybrać właściwego numeru w pamięci telefonu, może za to zapłacić. I to wcale nie w przenośni. Sąd orzekając o alimentach bierze pod uwagę, że rodzic, który na stałe nie zamieszkuje z dzieckiem, w czasie kontaktów będzie pokrywał odpowiednią część wydatków i zaspokajał niektóre potrzeby latorośli. Jeśli tego nie robi, wysokość alimentów może zostać ponownie zrewidowana.

  1. Nagły zastrzyk gotówki

Zmiana okoliczności mająca wpływ na wysokość alimentów może nastąpić zarówno po stronie dziecka, jak i po stronie rodzica. Jeśli rodzić nagle odziedziczył znaczny spadek, na profity z tego tytułu może liczyć też dziecko, które jest uprawnione do życia na podobnym poziomie, jak zobowiązany do płacenia alimentów.

  1. Pogorszenie się sytuacji zawodowej rodzica, z którym dziecko zamieszkuje lub poprawa sytuacji rodzica zobowiązanego do płacenia alimentów

Musisz wiedzieć, że wysokość alimentów jest wypadkową dwóch czynników: usprawiedliwionych potrzeb dziecka i możliwości alimentacyjnych rodzica zobowiązanego do alimentów. Jeśli płaca rodzica wzrosła, a dotychczasowe potrzeby dziecka nie były zaspokajane w wystarczającym zakresie, małoletni ma prawo żądać wyższych alimentów. Jeśli pogorszyła się sytuacja zawodowa rodzica, z którym dziecko zamieszkuje, na przykład na skutek utraty pracy i długotrwałego bezrobocia, również może to stanowić argument dla podwyższenia alimentów.

I teraz złota zasada, która niezmiennie budzi zdziwienie wśród osób zobowiązanych do alimentów: nawet jeśli oboje rodzice dziecka pracują i zarabiają podobnie, nie oznacza to, że oboje powinni łożyć na dziecko identyczne kwoty. Obowiązek alimentacyjny może być wypełniany poprzez osobiste starania (takie jak przygotowywanie posiłków, pomaganie w lekcjach, dowożenie do szkoły, wspólna zabawa).  W tych szrankach rodzic, który na co dzień zamieszkuje z dzieckiem, zawsze będzie miał przewagę.

Dużo zdrowia i cierpliwości ! Damy radę 🙂

Jeżeli chcesz skorzystać z pomocy prawnej, zapraszam Cię do kontaktu:

tel.: +48 509 70 70 20e-mail: monika.zawiejska@adwokat.pl