7 rzeczy, których nie powinieneś robić na rozprawie rozwodowej

Monika Zawiejska        27 lipca 2017        Komentarze (0)

Masz już wyznaczony termin w sprawie o rozwód i wątpliwe, że na myśl o rozprawie rozwodowej nie targają Tobą różne, często skrajne emocje. To naturalne, w końcu jesteś człowiekiem, nie cyborgiem. Ważne jednak, abyś wywarł dobre wrażenie na składzie orzekającym w swojej sprawie o rozwód.

Co zrobić, a raczej czego nie robić, by ta sztuka się udała? Poniżej 7 praktycznych wskazówek:

  1. Niezależnie od tego, jak bardzo skrzywdził cię współmałżonek, jak wielką niechęcią do niego pałasz i jak bardzo chcesz zademonstrować to przed światem – uważaj na dobór słów. Obraźliwe słownictwo pod adresem małżonka i niewybredne epitety w stosunku do osoby, z którą spędziłeś kawał życia i masz kilkoro dzieci – bynajmniej nie zjednają Ci przychylności składu sędziowskiego. Z tych samych względów powstrzymaj się od złośliwości. Niech fakty mówią same za siebie.
  2. Kiedy przyjdzie Ci zeznawać w charakterze strony, postaraj się odpowiadać konkretnie i na temat. Pikantne detale z wycieczki do Kołobrzegu z pewnością mają szanse porwać serca słuchaczy na grillu u znajomych, ale niekoniecznie muszą interesować sędziego, kiedy zadaje Ci standardowe przy rozwodzie pytanie, kiedy ostatnio współżyliście i oczekuje krótkiej, rzeczowej odpowiedzi.
  3. Nie krępuj się! Sędziowie sądu okręgowego i ławnicy mają swoje lata, na wokandzie spędzili wiele godzin i słyszeli takie opowieści, że masz raczej nikłe szanse, aby ich czymś w tej materii zaskoczyć . Znają też takie słowa jak seks, czy prezerwatywa, więc nie obawiaj się właściwej nomenklatury. Jeżeli musisz zacytować wulgarną wypowiedź, zaznacz, że to cytat i mów śmiało.
  4. Jeżeli druga strona sporu nie pracowała zawodowo, ale zajmowała się aktywnie domem i wychowywaniem dzieci, powstrzymaj się od twierdzeń, że to ty na wszystko zarobiłeś, a ona tylko siedziała w domu i pachniała. Sędziowie zawodowi to także kobiety, żony i matki, a i wśród mężczyzn wielu jest takich, którym podobne stwierdzenia się nie spodobają.
  5. Gdy zeznaje współmałżonek, choćby mówił kompletnie bzdury, podnosząc Ci ciśnienie do niebezpiecznych wartości – absolutnie mu nie przerywaj. Teraz on ma swoje pięć minut, a gdy skończy, będziesz miał możliwość opowiedzieć własną wersję wydarzeń.
  6. Rozprawa rozwodowa jest niejawna. Oznacza to, że nie musisz obawiać się tłumu spragnionego wrażeń. Na sali nie będzie publiczności.
  7. I na koniec najważniejsze: nie martw się! Wszyscy na sali sądowej są ludźmi. Sami bywali w trudnych sytuacjach życiowych i na pewno rozumieją, że się stresujesz.   Pamiętaj, że „każdy napotkany człowiek czegoś się boi, coś kocha i coś stracił.”

 

{ 0 komentarze… dodaj teraz swój }

Dodaj komentarz

Poprzedni wpis:

Następny wpis: