Twój Facebook, Instagram — ich dowód.
Media społecznościowe, lajki, wiadomości, zdjęcia czy screeny potrafią być jak broń obosieczna. W sprawach o rozwód – szczególnie tych z orzekaniem o winie – mogą pomóc… albo pogrążyć po szyję.
W sprawach o rozwód wszystko, co powiesz, może zostać użyte przeciwko Tobie — ale w 2025 roku równie dobrze wszystko, co napiszesz, polubisz, udostępnisz i soczyście skomentujesz.
Social media to nie pamiętnik – to cyfrowy akt oskarżenia. A Facebook nie zapomina.
Więc jeśli jesteś w środku rozwodu albo szykujesz się do bitwy o winę – przeczytaj poniższe bez popcornu.

Czy social media to dowód w sprawie o rozwód? Tak. I bywa, że kluczowy
Polskie sądy nie żyją w jaskini. Mają świadomość, że życie prawie przeniosło się do internetu. I choć nie każdy screen to święty Graal, to:
– posty z wakacji z „koleżanką”/ „kolegą” dwa dni po złożeniu pozwu,
– wiadomości z planowaniem wspólnej przyszłości (gdy nadal jesteś w związku),
– publiczne deklaracje o nowym partnerze,
to dowody. Szczególnie przy orzekaniu o winie.
Sąd pyta: Dlaczego związek się rozpadł?
Facebook mówi: Bo ona już od roku jest z kimś innym. I jeszcze to lajkuje.
>>> Przeczytaj artykuł: Konwencja haska, czyli kiedy Irlandia upomina się o Twoje dziecko
Co można przedstawić w sądzie jako dowód z social mediów?
– Screeny z Messengera, WhatsAppa, SMS-ów.
– Zdjęcia i filmy z publikacji (z datą i widocznym kontekstem).
– Wydruki postów, komentarzy, konwersacji
Czego NIE robić, jeśli chcesz wygrać sprawę o rozwód?
- Nie wstawiaj zdjęć z „nowym życiem”, póki stare się formalnie nie rozpadło
- Nie wylewaj emocji w postach o byłym/byłej.
Wszystko, co piszesz na afiszu publicznym o byłym partnerze, może świadczyć o agresji, braku szacunku albo niestabilności.
Każda sprawa rozwodowa jest niczym puzzle – im więcej elementów, tym pełniejszy obraz.
Social media to dowód w sprawie o rozwód — podsumowanie
Facebook, Instagram mogą być Twoim sprzymierzeńcem albo gwoździem do trumny w sprawie rozwodowej. Dowodów używaj z głową – najlepiej przy wsparciu doświadczonego adwokata. Bo choć sąd nie ma konta na Instagramie, wie doskonale, że prawda często siedzi w komentarzach.
Po więcej informacji zapraszam tutaj: https://mzawiejska-adwokat.pl/
Monika Zawiejska
adwokat
Zdjęcie: Andrea Piacquadio
***
Alimenty dla dorosłego dziecka – czy student też ma prawo do wsparcia?
Marek ma syna Piotra. Piotr jest studentem i od wielu lat ma bardzo kiepskie relacje ze swoim ojcem, zapoczątkowane burzliwym rozwodem swoich rodziców. Piotr studiuje dziennie. To przyszły lekarz, student medycyny na uczelni, gdzie kawa i adrenalina to główne składniki diety, a jedyną książką lżejszą od cegły jest indeks.
Od rana do nocy książki i szpital naprzemiennie. Krótko mówiąc – samodzielne utrzymanie się w tym przypadku jest fikcją literacką, choć Marek jest innego zdania i sugerował synowi dorabianie korepetycjami lub pracą fizyczną [Czytaj dalej…]

