Władza rodzicielska w pozwie rozwodowym – o co wnosić?

Monika Zawiejska        21 czerwca 2020        Komentarze (0)

Kiedy po rozważeniu w końcu wszystkich za i przeciw, wyrwaniu sobie połowy włosów z głowy, wypaleniu dwóch paczek papierosów, wypiciu kilku kieliszków mniej lub bardziej szlachetnego trunku w towarzystwie przyjaciół, ostatecznie podjąłeś decyzję o rozwodzie, okazuje się, że przed Tobą jeszcze wiele kluczowych decyzji towarzyszących tej o rozwodzie, zwłaszcza gdy z małżeństwa pochodzą małoletnie dzieci. W takiej sytuacji nie wystarczy bowiem podjąć decyzję, czy rozwodzisz się z winy małżonka czy też wybierasz opcję rozwodu bez orzekania o winie. Trzeba się jeszcze zastanowić, jak chcesz uregulować m.in. kwestie władzy rodzicielskiej, alimentów czy kontaktów.

Odchodzący współmałżonek zwykle jest zdania, że władza rodzicielska powinna zostać przyznana obydwu stronom. Dlaczego bowiem miałby nagle zostać pozbawiony części swoich uprawnień w stosunku do dzieci? Tym bardziej, że je kocha, chce z nimi spędzać jak najwięcej czasu i decydować o ważnych dla nich sprawach. Czy jednak uparte obstawanie przy posiadaniu pełni władzy na równi z drugim małżonkiem jest zawsze dobre dla małoletnich?

Po pierwsze zauważyć należy, że władza rodzicielska oraz kontakty z dzieckiem to dwie niezależne kwestie. Co za tym idzie, rodzic nawet całkowicie pozbawiony władzy rodzicielskiej w dalszym ciągu będzie miał prawo do kontaktów. Po drugie, czasem przyznanie władzy rodzicielskiej jednemu małżonkowi, pod którego pieczą małoletni na co dzień będą przebywać, z pozostawieniem drugiemu z rodziców prawa do współdecydowania w istotnych kwestiach dotyczących dzieci, będzie dużo lepszym rozwiązaniem, aniżeli pozostawienie władzy rodzicielskiej obojgu. Kto bowiem ma ochotę spotykać się co rusz ze swoim ex celem podpisywania jakiś dokumentów i narażać się na niepotrzebne konflikty? Zwłaszcza, gdy rozstanie nastąpiło w mało przyjaznych okolicznościach…

Warto także pomyśleć, czy po rozwodzie nie zamierzasz mieszkać np. za granicą czy też w innej miejscowości, znacznie oddalonej od miejsca zamieszkania małoletnich, co dodatkowo utrudni wspólne podejmowanie decyzji. Aby razem decydować o ich życiu i bieżących sprawach trzeba mieć ze sobą stały kontakt i współpracować. Wasz konflikt nie powinien odbijać się na dzieciach.

Pozostawienie władzy obojgu rodzicom wymaga zatem, by nadal byli zgodni w kwestiach związanych z dziećmi, jak również by pozostawali w stałym kontakcie na wypadek nagłych sytuacji, w których koniecznym będzie szybkie podjęcie przez nich wspólnie jakiejś decyzji. W przeciwnym razie należy się poważnie zastanowić, czy na pewno warto walczyć do upadłego i czy proponowane przez nas rozwiązanie jest dobre przede wszystkich dla Waszych pociech. Wszak ograniczenie władzy do kwestii istotnych w dalszym ciągu zapewni nam znaczny wpływ na ich życie.

Jeżeli chcesz skorzystać z pomocy prawnej, zapraszam Cię do kontaktu:

tel.: +48 509 70 70 20e-mail: monika.zawiejska@adwokat.pl

Wartość przedmiotu sporu a pozew o ustanowienie rozdzielności majątkowej

Monika Zawiejska        14 czerwca 2020        Komentarze (0)

 Zamiast prażyć się w słońcu gdzieś na Mazurach, ruszyłam wczoraj do Castoramy, wykorzystując pokłady energii nabyte na skutek treningu wydolnościowego, wizyty w kapsule kriogenicznej, wolnej od librusa, w rześkim powiewie -190 stopni Celsjusza, po spożyciu dwóch mocnych kaw i czekoladowych lodów.  Buszowałam w markecie budowlanym pół dnia, podejrzanie tym faktem podekscytowana, podduszana maseczką na twarzy, upocona jak mysz, targając finalnie do domu różne śrubki, imbusy, huśtawki ogrodowe, skrzynie i inne cuda, które, “moja droga, nie wiem, czy wiesz, ale oczywiśćie wymagają montażu” i dużo cierpliwości. Powiem tak: daleko mi do Yody z “Gwiezdnych Wojen”i chętnie gruchnęłabym tymi śrubkami, które tak bardzo się buntują.

W tej sytuacji fantastycznym remedium i jakże kojącą alternatywą okazuje się odpalenie laptopa i post na moim blogu 🙂 Tu przynajmniej nie kręcę się jak chomik w kołowrotku po amputacji dwóch przednich łap.

Inspirację znalazłam w korespondencji od klientów, którzy od piątku zastanawiają się, co to jest wartość przedmiotu sporu w sprawie o ustanowienie rozdzielności majątkowej. Otóż wartość przedmiotu sporu (tzw. WPS) jest to określona suma pieniężna, którą osoba składająca pozew do sądu musi wskazać w pozwie w sprawach o roszczenia majątkowe. W sprawie o ustanowienie rozdzielności majątkowej będzie to wartość majątku wspólnego.

WPS ma znaczenie przy ustalaniu, czy od orzeczenia przysługuje skarga kasacyjna, jak również w przypadku późniejszej sprawy o podział majątku. Podaj od razu właściwą wartość, aby potem nie tłumaczyć się przy podziale, dlaczego twój majątek nagle magicznie i znacząco zmienił swoją wartość?

Jak prawidłowo obliczyć WPS? Otóż w sprawach o ustanowienie rozdzielności majątkowej jest to wartość majątku wspólnego, a więc wszystkich przedmiotów majątkowych nabytych w czasie trwania małżeństwa przez oboje małżonków lub przez jednego z nich, ale z pieniędzy stanowiących ich majątek wspólny. Majątek wspólny stanowią m.in. pobrane wynagrodzenie za pracę i dochody z innej działalności zarobkowej każdego z małżonków, dochody z majątku wspólnego, jak również z majątku osobistego każdego z małżonków, np. za wynajem mieszkania, który należy tylko do jednego z nich czy środki zgromadzone na rachunku otwartego lub pracowniczego funduszu emerytalnego każdego z małżonków. Obliczając zatem WPS zsumuj wartość wspólnych nieruchomości, samochodów, oszczędności itp. Częstym błędem jest tutaj podawanie przez klientów jedynie przypadającej na nich połowy ww. kosztów. Kwoty te nie muszą być dokładne, wystarczy podanie jedynie szacunkowych wartości, ważne jest natomiast, by nie odbiegały one co najmniej o połowę od rzeczywistych. Unikniesz dzięki temu ewentualnych późniejszych niedogodności.

Ok, czas wrócić do śrubek…

Jeżeli chcesz skorzystać z pomocy prawnej, zapraszam Cię do kontaktu:

tel.: +48 509 70 70 20e-mail: monika.zawiejska@adwokat.pl

Rozwód a wymiana zamków w drzwiach

Monika Zawiejska        08 czerwca 2020        Komentarze (0)

              Dzisiejszy post inspirowany jest licznymi telefonami od klientów, którzy mają ochotę pomajstrować nieco przy zamku do lokum zajmowanego nadal wspólnie z małżonkiem, z którym właśnie się rozwodzą.

Wraz z wniesieniem pozwu o rozwód w wielu małżeństwach pojawiają się drobne, wzajemne złośliwości. Zaczyna się niepozornie –  chowanie kluczyków do samochodu, zajęcie miejsca parkingowego. Później często następuje seria wzajemnego podkradania sobie jedzenia z lodówki, prania ubrań drugiej strony w zbyt wysokich temperaturach, mieszanie białych koszul z czerwoną skarpetką i innych, podobnych atrakcji. W momencie, kiedy jedna ze stron  przyprowadza na noc kolegę lub koleżankę w celu mniej lub bardziej intensywnej integracji – drugiemu z małżonków często puszczają nerwy. Na drugi dzień po powrocie z pracy następuje odkrycie, że klucz nie pasuje do zamka w mieszkaniu. Takie okołorozwodowe scenariusze są niestety częste.

Czy małżonek miał prawo wymienić zamki w drzwiach przed zakończeniem sprawy o rozwód?

W historiach z rozwodem w tle istotne pytanie, które zada każdy prawnik brzmi: kto formalnie jest właścicielem mieszkania? I tu mamy trzy warianty: 1) jesteście właścicielami oboje, 2) właścicielem jest małżonek, który wyrzucił swoją połowicę z dotychczasowego lokum 3) właścicielem jest małżonek wyrzucony z mieszkania.

Rozważmy każdą sytuację po kolei.

Jeżeli oboje jesteście właścicielami mieszkania, małżonek nie ma prawa wyrzucić Cię za drzwi, zabarykadować się w środku i zmienić zamków. Oboje macie równe prawa jako współwłaściciele, niezależnie od tego, kto zawinił w rozkładzie pożycia małżeńskiego. Możesz domagać się wpuszczenia do lokalu, zadzwonić po ślusarza albo szukać pomocy na Policji. Jeżeli zamieszkiwanie razem daje się Wam we znaki, możesz złożyć wniosek do Sądu o zabezpieczenie sposobu korzystania ze wspólnego mieszkania na czas trwania sprawy rozwodowej (więcej o tym, czym jest zabezpieczenie: https://adwokatorozwodzie.pl/co-mozna-zabezpieczyc-w-sprawie-o-rozwod/). Zasady zabezpieczania sposobu korzystania z mieszkania są podobne jak w przypadku rozstrzygania o tej kwestii w wyroku rozwodowym. Dowiedz się więcej tutaj:  https://adwokatorozwodzie.pl/wspolne-mieszkanie-rozwodzie/

Czy małżonek może wyrzucić Cię z mieszkania, które jest jego majątkiem osobistym?

Przed rozwodem nie może. Dopóki jesteście w małżeńskim stadle, oboje macie prawo korzystać z mieszkania stanowiącego majątek osobisty drugiego małżonka. Zasada ta przestaje jednak obowiązywać po rozwodzie i musisz się liczyć z tym, że będziesz zmuszony poszukać innego lokalu. Twój małżonek będzie uprawniony do wystąpienia z pozwem o eksmisję.

Może też przydarzyć się sytuacja, gdy z mieszkania stanowiącego majątek osobisty jednego z małżonków zostanie wyrzucony sam właściciel. Oczywiste jest, że takie zachowanie jest bezprawne. Wyłącznego właściciela nie można eksmitować z jego własnego lokum. Jest to jeden z przypadków, w którym nie można orzec o eksmisji małżonka w wyroku rozwodowym, nawet gdy ten jest agresywny, nadużywa alkoholu i zachowuje się w sposób rażąco naganny. Więcej o tym przeczytasz tutaj: https://adwokatorozwodzie.pl/eksmisja-malzonka-wyroku-rozwodowym/ .

Jeżeli chcesz skorzystać z pomocy prawnej, zapraszam Cię do kontaktu:

tel.: +48 509 70 70 20e-mail: monika.zawiejska@adwokat.pl

Ile kosztuje rozwód?

Monika Zawiejska        02 czerwca 2020        Komentarze (0)

Podjąłeś decyzję o rozwodzie, ale o kosztach masz jedynie mgliste pojęcie, które można by zamknąć w słowie „drogo”. Czy rozwód rzeczywiście jest drogi i co składa się na wydatki związane z rozwiązaniem małżeństwa? Poniżej najczęściej zadawane pytania dotyczące finansowej strony formalnego rozstania.

  1. Jakie koszty trzeba ponieść w związku z rozwodem?

Stałym kosztem jest opłata sądowa od pozwu o rozwód. Opłatę uiszcza się na konto właściwego sądu okręgowego i jest ona sztywno określona przez ustawę na kwotę 600 zł.

Jeżeli macie dzieci i nie porozumieliście się co do kontaktów i sposobu wykonywania władzy rodzicielskiej, w sprawie będzie sporządzana opinia biegłych (o tym dlaczego warto się porozumieć: https://adwokatorozwodzie.pl/mial-byc-rozwod-z-winy-a-bedzie-bez-orzekania-o-winie-kiedy-zmiana-taktyki-sie-oplaca/). Koszt opinii uzależniony jest o od nakładu pracy Zespołu Opiniującego (ok. 22 zł – 34 zł za godzinę pracy). Trzeba liczyć się z wydatkiem rzędu od kilkuset do tysiąca kilkuset złotych, w zależności od liczby dzieci, stopnia skomplikowania sprawy, ewentualnego przesłuchania biegłych na rozprawie. O tym, jak wygląda sporządzanie opinii przez biegłego, dowiesz się tutaj: https://adwokatorozwodzie.pl/opinia-bieglego-sprawie-o-rozwod/.

Dodatkowo w grę wchodzą koszty ustanowienia pełnomocnika – jeśli zdecydujesz się na jego usługi. Możesz próbować rozwieść się bez pomocy profesjonalnego pełnomocnika, ale odradzam taką opcję, jeśli Wasze stanowiska w zakresie kluczowych kwestii dotyczących winy, władzy rodzicielskiej, alimentów czy kontaktów z dziećmi są rozbieżne.

  1. Ile kosztują usługi adwokata?

Rozwód rozwodowi nierówny. Są takie sprawy rozwodowe, które kończą się na pierwszej rozprawie (https://adwokatorozwodzie.pl/rozwod-na-pierwszej-rozprawie/),  i takie, które ciągną się latami. Tych ostatnio zdecydowanie więcej. Nie znajdziesz cennika usług na stronie kancelarii adwokackiej – zgodnie z zasadami etyki adwokackiej publikowanie takich informacji jest nieetyczne (sprawia, że klienta może skusić atrakcyjna cena, a nie dobra opinia o kancelarii). Wynagrodzenie może mieć formę ryczałtową, może też być ustalone w oparciu o stawki godzinowe. To kwestia indywidualna.

  1. Czy rozwód z orzekaniem o winie kosztuje więcej niż bez orzekania?

W kwestii opłaty sądowej, to jeśli sprawa o rozwód zakończy się bez orzekania o winie – Sąd zasądzi zwrot połowy uiszczonej przez Ciebie opłaty tj. 300 zł.

  1. Czy będę musiał zapłacić za adwokata żony, jeśli przegram sprawę?

Jeżeli strony rozwodzą się bez orzekania o winie, najczęściej Sąd przyjmuje formułę, zgodnie z którą wynagrodzenie pełnomocników „znosi się wzajemnie” – to znaczy, że nikt nikomu nie musi nic oddawać. Jeśli sprawa toczy się z orzekaniem o winie i Sąd rozstrzygnie ją nie po Twojej myśli, będziesz musiał zwrócić koszty procesu drugiej stronie. Kwota ta najczęściej jest niższa niż rzeczywiście poniesiona przez stronę i zgodnie z rozporządzeniem wynosi 720 zł. Jest to ogólna zasada, od której istnieją wyjątki, ale o tym innym razem.

  1. Jeśli mąż ustanowił dwóch adwokatów, to koszty będę musiała oddawać podwójnie?

Nie, koszty zastępstwa procesowego zwraca się pojedynczo.

Jeżeli chcesz skorzystać z pomocy prawnej, zapraszam Cię do kontaktu:

tel.: +48 509 70 70 20e-mail: monika.zawiejska@adwokat.pl

Alimenty na małżonka a konkubinat

Monika Zawiejska        29 maja 2020        Komentarze (0)

               Witam Was słonecznie i serdecznie, na piątkowym kazaniu odnośnie alimentów na małżonka. Ta tematyka przewija się ostatnio podczas porad prawnych dotyczących rozwodów i sytuacji po rozwodzie…

Magda, pierwsza żona Pawła, otrzymywała od niego alimenty w wysokości 700 złotych miesięcznie. Sąd zasądził je jakąś dekadę temu w toku sprawy rozwodowej i do tej pory, ani ona, ani Paweł nie mieli szczególnie wystarczającej motywacji, by dążyć do zmiany tego wyroku. Jednak kiedy Magda związała się z zamożnym biznesmenem,  wyrok rozwodowy zaczął nieco ciążyć Pawłowi. Magda tymczasem wcale nie dążyła do sformalizowania związku, a wszystkie znaki na niebie i ziemi – w szczególności Facebook i Instagram – świadczyły o tym, że Paweł powinien jej pozazdrościć nowego standardu życia.

                Czy stały związek wpływa na wysokość alimentów od byłego małżonka?

                O alimentach na byłego małżonka więcej możesz przeczytać tutaj: https://adwokatorozwodzie.pl/alimenty-bylego-malzonka/. Zapewne już wiesz, że obowiązek dostarczania środków utrzymania małżonkowi rozwiedzionemu wygasa w razie zawarcia przez Twoją byłą, drugą połowę nowego małżeństwa. Jednak co w sytuacji, gdy małżonek żyje w wieloletnim konkubinacie i nie spieszy się do ponownego ożenku?

                Niestety w takim przypadku w dalszym ciągu jesteś zobowiązany płacić alimenty na swoją ex połowę. Dla Sądu znaczenie ma tylko formalne wstąpienie w nowy związek małżeński – a nawet najdłuższy konkubinat, scementowany kredytem hipotecznym i dziećmi – nie jest formalnym związkiem.

                Dobra wiadomość jest jednak taka, że w takich okolicznościach możesz ubiegać się o obniżenie alimentów. Sąd Najwyższy uznał, iż usprawiedliwione potrzeby rozwiedzionego małżonka pozostającego w związku nieformalnym podlegają ocenie z uwzględnieniem także możliwości zarobkowych i majątkowych partnera rozwiedzionego małżonka w tym związku. Innymi słowy, jeśli była żona i jej nowy partner prowadzą wspólne gospodarstwo domowe i całkiem nieźle im się powodzi, możesz wnieść do sądu pozew o obniżenie alimentów. Zmianę sytuacji majątkowej żony musisz należycie udokumentować – zdjęcia z Facebooka i Instagrama w sprawie Pawła będą świetnym dowodem (więcej przeczytasz o tym tutaj: https://adwokatorozwodzie.pl/wydruki-z-portali-spolecznosciowych-w-sprawie-rozwodowej/).

                A co, jeśli były małżonek za wszelką cenę nie chce pozbawiać się alimentów i zawiera małżeństwo jedynie wyznaniowe (np. wyłącznie kościelne), bez skutków na gruncie prawa cywilnego? W świetle prawa taki związek w dalszym ciągu jest niesformalizowany, a jego zawarcie pozostaje bez wpływu na obowiązek alimentacyjny. Mimo to Sąd w toku sprawy o uchylenie albo obniżenie alimentów powinien zbadać, jakie motywy kierowały byłym małżonkiem przy zawieraniu małżeństwa bez skutków cywilnych, a jeśli uzna, że jego zachowanie było sprzeczne z zasadami współżycia społecznego, mimo wszystko może pozbawić go alimentów.

I tym optymistycznym akcentem rozpoczynam właśnie wspaniały, wiosenny, nareszcie także trochę sportowy weekend!

Czego i Wam życzę 🙂

Jeżeli chcesz skorzystać z pomocy prawnej, zapraszam Cię do kontaktu:

tel.: +48 509 70 70 20e-mail: monika.zawiejska@adwokat.pl