Z tematem utrudniania kontaktów przez jednego z rodziców spotykam się regularnie, szczególnie w prowadzonych przeze mnie sprawach rozwodowych. Jeżeli jeden rodzic bezpodstawnie odmawia drugiemu spotkań z synem, czy córką, prawo przewiduje środki, które pozwolą przymusić niechętnego rodzica do wydawania dziecka na widzenie. Tym środkiem przymusu jest grzywna, którą w ostateczności Sąd może nałożyć na matkę lub ojca utrudniających lub uniemożliwiających kontakty. Grzywna trafia do kieszeni pokrzywdzonego, a nie do Skarbu Państwa. Więcej o tym przeczytasz tutaj: https://adwokatorozwodzie.pl/zadoscuczynienie-utrudnianie-kontaktow-dzieckiem/.

Niemniej w czerwcu 2022r. zapadł bardzo ważny wyrok dotyczący kontaktów dziecka z rodzicem. Trybunał Konstytucyjny zakwestionował bowiem częściowo stosowanie przepisów dotyczących nakazu zapłaty za utrudnianie lub uniemożliwianie kontaktów z dzieckiem i orzekł, że nałożenie na rodzica utrudniającego drugiemu kontakty z dzieckiem obowiązku zapłaty określonej kwoty jest niezgodne z Konstytucją, ale tylko wówczas, kiedy to utrudnianie lub uniemożliwianie kontaktu wynika z zachowania samego dziecka. Wskazano ponadto warunek dodatkowy, że osoba sprawująca nad dzieckiem pieczę nie może wpływać na wolę dziecka. Sędzia Andrzej Zielonacki wyjaśnił także, że ten wyrok nie powoduje „utraty mocy obowiązujących przepisów, a tylko wyeliminowanie z zakresu ich stosowania sytuacji, które wskazano w sentencji”.

Sądy mają od teraz obowiązek z urzędu brać pod uwagę, czy do utrudniania lub niewykonania kontaktów doszło z powodu woli dziecka wyrażonej samodzielnie bez wpływu osoby sprawującej nad nim pieczę.

Matka i córka złożyły skargę konstytucyjną o zbadanie zgodności art. 598[16] § 1 w związku z art. 598[15] § 1 ustawy z dnia 17 listopada 1964 r. – Kodeks postępowania cywilnego z Konstytucją RP. Matka za utrudnianie kontaktów córki z ojcem miała zapłacić kilkanaście tysięcy złotych. Matka podnosiła, że dziecko nie chce mieć kontaktów z drugim rodzicem. Zgodnie jednak ze wskazanymi wyżej przepisami ,,jeżeli osoba, pod której pieczą dziecko pozostaje, nie wykonuje albo niewłaściwie wykonuje obowiązki wynikające z orzeczenia albo z ugody zawartej przed sądem lub przed mediatorem w przedmiocie kontaktów, sąd opiekuńczy, uwzględniając jej sytuację majątkową, może zagrozić jej nakazaniem zapłaty na rzecz osoby uprawnionej do kontaktu z dzieckiem.” W razie gdy rodzic pomimo groźby ze strony sądu, nadal nie zmieniłby swojego postępowania, sąd ma możliwość nakazania zapłaty kwoty proporcjonalnej do ilości nieodbytych kontaktów. Skarżące wskazały, że wskazane przepisy naruszają prawo do równej ochrony wszystkich obywateli (szczególnie w kontekście podmiotowości dziecka) przez to, że postępowanie dotyczące wykonywania kontaktów z dzieckiem nie dotyczy osoby małoletniej, tylko jej rodziców, zaś jedyną okolicznością braną pod uwagę przez sąd orzekający jest fakt, czy doszło do kontaktu z dzieckiem.

Wyrok z pewnością ograniczy sytuacje, w której to rodzic wydaje dziecko, wyraźnie sygnalizujące niechęć i strach przed kontaktami z drugim rodzicem, tylko i wyłącznie dlatego, że boi się przeciwstawić wyrokowi Sądu oraz poniesienia wysokich kosztów związanych z utrudnianiem kontaktów.

Należy mieć jednak na uwadze, że wyrok ten może stanowić bardzo niebezpieczne narzędzie, które w przypadku konfliktu między rodzicami będzie mogło służyć do skutecznej alienacji rodzicielskiej.

Jeżeli chcesz skorzystać z pomocy prawnej, zapraszam Cię do kontaktu:

tel.: +48 509 70 70 20e-mail: monika.zawiejska@adwokat.pl

Niebieski pokój – jak wygląda rozmowa Sędziego z dzieckiem?

Monika Zawiejska        31 lipca 2022        Komentarze (0)

   Pewna zaniepokojona mama, w związku z toczącą się sprawą, spytała mnie ostatnio, co to takiego ten  „niebieski pokój”, w którym jej dziecko ma zostać przesłuchane i jak ona ma je do tego przesłuchania przygotować. Otóż jest to miejsce, w którym m.in. właśnie małoletni są przesłuchiwani. Pokój wcale nie jest niebieski, choć zdarza się i taka kolorystyka. Pomieszczenie jest zwykle urządzone trochę „po domowemu”, często znajduje się tam jakaś kanapa, fotele, szafki oraz stolik. Na stoliku książeczki, m.in. taka, która w przystępny dla dziecka sposób przedstawia Sąd i osobę Sędziego. Na półkach znajdują się pluszaki, choć w dobie pandemii musiały na jakiś czas zniknąć. Technicznie pokój wyposażony jest w mikrofon, który zbiera dźwięk, kamerę, którą można sterować oraz lustro weneckie, za którym siedzi protokolant robiący bardzo ogólne notatki lub psycholog, jeżeli Sędzia zdecyduje, że jego obecność  pomoże ocenić stan rozwoju emocjonalnego dziecka, a także odczytanie sygnałów, które dziecko niewerbalnie może przekazywać.

Wysłuchanie dziecka powinno dotyczyć jedynie spraw, które bezpośrednio go dotyczą. Dziecko może zostać wysłuchane, gdy jego rozwój umysłowy, stan zdrowia i stopień dojrzałości na to pozwala. Wysłuchanie pozwala w prawie każdym wypadku ustalić aktualną sytuację opiekuńczo-wychowawczą dziecka, a także jego relacje z rodzicami. Umożliwia poznanie jego preferencji i oczekiwań odnośnie rozstrzygnięcia sądu. Najczęściej dochodzi do przesłuchania dziecka w sprawach o kontakty, rozwód, miejsce zamieszkania i ograniczenie władzy rodzicielskiej.

Jak przebiega rozmowa?

Rozmowy w niebieskim pokoju ( w sprawach cywilnych!) nie są nagrywane. Nie jest również sporządzany z niej protokół, a jedynie notatka. Sędzia nie jest ubrany w togę ani łańcuch. Rozmowa przebiega bardzo naturalnie. Do dziecka nie kieruje się pytań wprost. Wątki trudne dla dziecka powinny być bardzo umiejętnie poruszane, np. z rozmowy o ulubionych grach planszowych przechodzi się płynnie do pytania, z kim najczęściej dziecko gra w tę grę. Sędzia musi bardzo umiejętnie czytać sygnały wysyłane przez dziecko. Z mojej praktyki wynika, że młodsze dzieci dużo bardziej otwierają się podczas rozmowy. Nie mają do końca świadomości, kim jest Sędzia i właściwie, dlaczego tam są. Starsze często nie chcą rozmawiać, boją się mówić o swoich przeżyciach, wstydzą się. Zdarza się, że stały się instrumentem manipulacji rozwodzących się rodziców.

Dziecka nie powinno przygotowywać się do rozmowy ani wcześniej o niej mówić, żeby oszczędzić mu stresu. Zdarza się jednak i to całkiem często, że rodzice bardzo intensywnie przygotowują dziecko, mówią mu, co ma powiedzieć. Przypominam sobie sytuację, w której dziewczynka w trakcie rozmowy o szkole, zmieniła nagle temat słowami:  „a…i miałam jeszcze powiedzieć, że tata…”.

Sama wizyta w niebieskim pokoju różnie jest przez dzieci odbierana. Z pewnością jest to dla nich ogromny stres i powinno unikać się stawiania dziecka w takiej sytuacji. Pomimo starań Sądu, zapewnienia przyjaznych warunków, to sam wielki budynek, policja na wejściu, kontrola i ogromne korytarze mogą dziecko przytłoczyć. Rozmowa z całkiem obcą osobą o problemach w domu na pewno do najprzyjemniejszych również nie należy.

Pamiętajmy o tym, zwłaszcza gdy po raz kolejny decydujemy się iść do Sądu, żeby decydował o błahej sprawie, tylko dlatego, że nie potrafimy porozumieć się z drugim rodzicem.

Jeżeli chcesz skorzystać z pomocy prawnej, zapraszam Cię do kontaktu:

tel.: +48 509 70 70 20e-mail: monika.zawiejska@adwokat.pl

Rozwód w cieniu pandemii i inflacji

Monika Zawiejska        09 czerwca 2022        Komentarze (0)

Poniżej moja wypowiedź w artykule Pani Irminy Brachacz  „Pandemia liczbę rozwodów zwiększała, drożyzna – wyhamowała. Rozwód w cieniu inflacji” 

https://wydarzenia.interia.pl/autor/irmina-brachacz/news-pandemia-liczbe-rozwodow-zwiekszala-drozyzna-wyhamowala-rozw,nId,6051145

Czy rozwodzimy się częściej czy rzadziej?

Osobiście nie odnotowałam jakiejś znaczącej różnicy w stosunku do lat ubiegłych w tym zakresie.

Natomiast w ostatnich latach, szczególnie w okresie pandemii na pewno częściej spotykałam się podczas porad prawnych z problemem różnych rodzajów przemocy jako bezpośredniej przyczyny rozpadu małżeństwa, co znajdowało potem zwykle swój finał w postaci sprawy rozwodowej w sądzie. Ponadto zauważyłam więcej rozwodów wśród par z długoletnim, np. 15-25 letnim stażem małżeńskim stanowiących wynik starannie przemyślanej decyzji, poprzedzonej szukaniem wielokrotnie pomocy i wsparcia na różnego rodzaju terapiach par, uzależnień.

W wielu przypadkach klienci obawiają się zmian i latami tkwią w układach, które destrukcyjnie wpływają nie tylko na nich, ale też na ich małoletnie dzieci, które tworzą w ten sposób następnie matrycę swoich przyszłych związków, by powielić relacje rodziców w swoim dorosłym życiu.

 Czy obecna sytuacja ekonomiczna wpływa na ilość inicjowanych rozwodów ?

Z mojej praktyki zawodowej wynika, że jeśli nawet sytuacja ekonomiczna małżonków nie sprzyja  decyzji o rozwiązaniu małżeństwa, np. wspólnie zaciągnięty kredyt, brak zdolności kredytowej w pojedynkę itp., ale istnieją ważne powody wskazujące na rozpad małżeństwa, to klienci decydują się  jednak na jego rozwiązanie i założenie sprawy rozwodowej, nawet jeśli miałoby się to wiązać z okresowymi niedogodnościami na różnych polach.

Czy  klienci, nim wejdą na ścieżkę sądową i rozpoczną batalię rozwodową, korzystają z terapii dla par ?

Coraz częściej decyzja klientów o rozwodzie jest poprzedzona wcześniej szukaniem wsparcia u psychologów, terapeutów. Sama do tego namawiam podczas porady prawnej, jeśli z rozmowy z klientem wynika, że są szanse na uratowanie relacji.

Niemniej pamiętajmy, że  „do tanga trzeba dwojga.”

W większości trafiają do mnie raczej już osoby na rozwód zdecydowane, u których tego rodzaju narzędzia z różnych powodów się nie sprawdziły ( np. okazało się podczas terapii, że jeden z małżonków nadal utrzymuje relację pozamałżeńską z inną osobą i terapia małżonków w tej sytuacji nie miała sensu, a w konsekwencji została przerwana).

Jeżeli chcesz skorzystać z pomocy prawnej, zapraszam Cię do kontaktu:

tel.: +48 509 70 70 20e-mail: monika.zawiejska@adwokat.pl

Zażalenie na zabezpieczenie kontaktów w rozwodzie

Monika Zawiejska        24 marca 2022        Komentarze (0)

    Patrycja i Witek są w trakcie rozwodu, który przeciąga się kolejne miesiące. Z uwagi na narastający pomiędzy nimi konflikt Partycja zdecydowała się złożyć w toczącej się sprawie rozwodowej wniosek o zabezpieczenie kontaktów małoletniego Kacpra z tatą (o zabezpieczeniu kontaktów z dzieckiem pisałam tutaj  https://adwokatorozwodzie.pl/zabezpieczenie-kontaktow-dzieckiem-powinienes-wiedziec/,aby ten przestał ją nachodzić za każdym razem, kiedy tylko najdzie go taka ochota i spędzał z dzieckiem czas w terminach z góry ustalonych przez sąd. Witek również złożył w sprawie o rozwód równoległy wniosek o zabezpieczenie kontaktów z synem, nie widząc podstawy, dlaczego jego kontakty z dzieckiem miałyby być przez matkę dziecka w jakikolwiek sposób ograniczane i dlaczego nie miałby po syna wpadać zawsze, kiedy tylko najdzie go taka ochota. W efekcie sąd postanowił uregulować kontakty chłopca z tatą, ale nie tylko co drugi weekend, jak wnosiła Patrycja, ale także co tydzień, w każdą środę. Obecnie Patrycja zastanawia się, czy powinna skarżyć to rozstrzygnięcie.

W pierwszej kolejności przypomnieć należy, iż złożenie zażalenia możliwe jest po uprzednim wystąpieniu do sądu z wnioskiem o doręczenie postanowienia wraz z jego uzasadnieniem, który podlega opłacie w wysokości 100 zł i który winien być złożony w ciągu 7 dni od wydania postanowienia. Dopiero wówczas, po uzyskaniu uzasadnienia mamy 7 dni na ewentualne złożenie zażalenia, które będzie rozpatrywane przez ten sam sąd, ale w innym składzie (a i owszem, przepisy się zmieniły i obecnie w takich przypadkach mamy do czynienia z tzw. zażaleniem poziomym). Zatem czy warto?

Przed podjęciem takiej decyzji za każdym razem trzeba się zastanowić, co jest naszym głównym celem i co dokładnie chcemy osiągnąć. Jeśli Witek poza faktem, że nie za bardzo odnalazł się w roli męża, zdradzając Patrycję na prawo i lewo – jest mimo to świetnym ojcem i jego opiece nad dzieckiem nie można nic zarzucić, a i maluch po spotkaniach z tatą jest wyraźnie szczęśliwy – to warto te kwestie oddzielić, uznać i korzystać z wolnego w czasie nieobecności dziecka.

Jeśli intencją jest wyłącznie „wojowanie” z małżonkiem, a tak też często bywa, to nie najlepszy pomysł i zdecydowanie nie zyska aprobaty sądu… Szkoda czasu, energii i pieniędzy.

Czasem jednak regulacja kontaktów zawarta w postanowieniu o zabezpieczeniu nie służy dziecku z różnych względów – wówczas można się zastanowić, czy wniesienie zażalenia nie okaże się jednak korzystne. Zawsze jest to dodatkowy sygnał dla sądu, że takie rozstrzygnięcie w naszej opinii nie jest prawidłowe i winno ulec modyfikacji. Podobnie w przypadku, gdyby wydane rozstrzygnięcie całkowicie odbiegało od naszych oczekiwań – np. zamiast soboty i piątku co drugi tydzień, kontakty miałyby się odbywać również w co drugi piątek oraz każdy wtorek i czwartek.

Pamiętajmy, że przy podejmowaniu takich decyzji zawsze powinniśmy się kierować przede wszystkim dobrem dziecka. Jeśli w toku sprawy o rozwód dziecko nie chce spotykać się z tatą, z którym wcześniej miało bardzo dobry kontakt, to zamiast od razu skarżyć postanowienie czasem lepszym rozwiązaniem może się okazać wizyta u psychologa i przepracowanie tej kwestii. Nie należy zapominać, że postanowienie o zabezpieczeniu wydawane jest jedynie na czas trwania postępowania i sposób uregulowania kontaktów w ostatecznym rozstrzygnięciu może być diametralnie różny. Kluczowe znaczenie w przypadku sprzecznych stanowisk stron będzie miała opinia biegłych (przeczytasz o niej tutaj: https://adwokatorozwodzie.pl/opinia-bieglego-sprawie-o-rozwod/), którzy zbadają, jak faktycznie wygląda relacja pomiędzy rodzicami a dzieckiem. Co za tym idzie, forsowanie naszego stanowiska na złość małżonkowi może nie wyjść na dobre przede wszystkim dziecku stron.

Jak wynika z powyższego, w przypadku nieznacznych różnic pomiędzy naszym stanowiskiem, a treścią rozstrzygnięcia zabezpieczającego – nie zawsze warto składać zażalenie. W niektórych przypadkach niepotrzebnie wpłynie to na przedłużenie toczącego się i tak zwykle długo postępowania o rozwód, stracimy też 100 zł, które możemy przeznaczyć na bardziej przyjemny cel. Z tego względu każdorazowo warto rozważyć, czy występujące różnice faktycznie są dla nas takie istotne i nie do przyjęcia.

Jeżeli chcesz skorzystać z pomocy prawnej, zapraszam Cię do kontaktu:

tel.: +48 509 70 70 20e-mail: monika.zawiejska@adwokat.pl

Przemoc seksualna jako przyczyna rozwodu

Monika Zawiejska        23 maja 2021        Komentarze (0)

Witam Was słonecznie w niedzielne popołudnie! Skończyłam właśnie rzeźbić zadanie domowe z języka norweskiego i wracam na bloga z tematem gatunkowo przyciężkim: przemoc seksualna jako przyczyna rozwodu.

Niestety w okresie pandemii spotykam się częściej podczas porad prawnych z problemem różnych rodzajów przemocy jako bezpośredniej przyczyny rozpadu małżeństwa, co znajduje swój finał w postaci sprawy rozwodowej w sądzie.

Czy można doświadczyć przemocy seksualnej w związku?

Czy możliwy jest gwałt w małżeństwie?

Kiedy zgłaszać tego rodzaju przemoc oraz jak ją dokumentować?

Na te i inne pytania odpowiedź znajdziecie pod linkiem poniżej:

Wywiad dotyczący przemocy seksualnej z adwokat Moniką Zawiejską

Jeżeli chcesz skorzystać z pomocy prawnej, zapraszam Cię do kontaktu:

tel.: +48 509 70 70 20e-mail: monika.zawiejska@adwokat.pl