Przemoc seksualna jako przyczyna rozwodu

Monika Zawiejska        23 maja 2021        Komentarze (0)

Witam Was słonecznie w niedzielne popołudnie! Skończyłam właśnie rzeźbić zadanie domowe z języka norweskiego i wracam na bloga z tematem gatunkowo przyciężkim: przemoc seksualna jako przyczyna rozwodu.

Niestety w okresie pandemii spotykam się częściej podczas porad prawnych z problemem różnych rodzajów przemocy jako bezpośredniej przyczyny rozpadu małżeństwa, co znajduje swój finał w postaci sprawy rozwodowej w sądzie.

Czy można doświadczyć przemocy seksualnej w związku?

Czy możliwy jest gwałt w małżeństwie?

Kiedy zgłaszać tego rodzaju przemoc oraz jak ją dokumentować?

Na te i inne pytania odpowiedź znajdziecie pod linkiem poniżej:

Wywiad dotyczący przemocy seksualnej z adwokat Moniką Zawiejską

Jeżeli chcesz skorzystać z pomocy prawnej, zapraszam Cię do kontaktu:

tel.: +48 509 70 70 20e-mail: monika.zawiejska@adwokat.pl

Monika Zawiejska        01 stycznia 2021        Komentarze (0)

Dzień dobry w Nowym Roku!
Mam nadzieję, że Każdemu z Was coś dobrego i pięknego przytrafi się w roku 2021, a na twarzach nosić będziemy jedynie szeroki uśmiech  🙂

Życzę Wam pogodnych poranków przy pachnącej kawie i w dobrym towarzystwie, radości w sercu i Pasji !

 

Jeżeli chcesz skorzystać z pomocy prawnej, zapraszam Cię do kontaktu:

tel.: +48 509 70 70 20e-mail: monika.zawiejska@adwokat.pl

Zmiana miejsca zamieszkania dziecka po rozwodzie

Monika Zawiejska        10 grudnia 2020        Komentarze (0)

Rozwód masz już za sobą, podział majątku również, co do kontaktów z dzieckiem, o dziwo, jakoś tam brniecie z byłą przez grafik z wyroku bez większych zakłóceń – po latach sądowej jatki nareszcie jest względnie.

I nagle petarda.  Podczas Twojego weekendu z dzieckiem, małoletni syn przypadkowo, w połowie opowieści o fascynującej lekcji plastyki w ramach zdalnego nauczania, kiedy to kleił z takim zapałem rzeźbę z soli, że umazgał przy okazji monitor i klawiaturę laptopa, wspomniał nagle, że mama planuje przeprowadzkę z nim i swoim aktualnym narzeczonym na drugi koniec Polski. I że będzie fajnie. Tak mówiła.

Po wyjaśnieniu sobie z byłą wszelkich niuansów dotyczących tych planów już wiesz, że fajnie nie będzie, bo to nowe miejsce zamieszkania Bartka będzie aż 400 km stąd.

Brzmi znajomo? Czy mama Bartka na pewno nie musi się niczym przejmować, kiedy bez zgody ojca zamierza wyprowadzić się z dzieckiem na drugi koniec Polski?

 Po pierwsze, jeśli oboje rodzice mają pełną władzę rodzicielską, to każde z nich jest obowiązane i uprawnione do jej wykonywania. Po drugie, zmiana miejsca zamieszkania zalicza się do tzw. istotnych spraw dziecka.  Co za tym idzie, w omawianej sytuacji, chcąc przeprowadzić się wraz z synkiem do innej miejscowości, mama dziecka powinna jednak uzyskać zgodę drugiego rodzica.

A co, jeśli nasz ex nie wyraża takiej zgody? No cóż, sprawa się komplikuje, albowiem powinniśmy wówczas wystąpić do sądu z wnioskiem o rozstrzygnięcie o istotnych sprawach dziecka, tj. wyrażenie zgody na zmianę miejsca zamieszkania potomka i dopiero później przystąpić do pakowania. Odwrotna kolejność może być źródłem problemów.

Co natomiast w przypadku, gdy to nam powierzono władzę rodzicielską nad dzieckiem w wyroku rozwodowym, a byłemu mężowi ograniczono do współdecydowania o istotnych kwestiach dotyczących małoletniego, takich jak np. edukacja, leczenie i wyjazdy zagraniczne? Czy wtedy nadal może on zgłosić weto?

Cóż, w tym temacie wypowiadał się nawet Sąd Najwyższy, który wskazał, że ograniczenie władzy rodzicielskiej jednego z rodziców do określonych uprawnień i obowiązków wobec dziecka nie oznacza automatycznie wyłączenia go od współdecydowania o niektórych istotnych sprawach naszej pociechy. Jednocześnie podkreślił, iż nie każda decyzja podejmowana musi być przez rodziców wspólnie, niemniej wystarczającą ku temu przesłanką jest, by od sposobu jej rozstrzygnięcia zależała dalsza możliwość wykonywania uprawnień i obowiązków drugiego rodzica.

Zatem również w tym przypadku, gdy chcemy przeprowadzić się do innej miejscowości, powinniśmy uzyskać zgodę byłego małżonka, albowiem decyzja ta będzie miała wpływ na jego kontakty z dzieckiem. Należy także pamiętać, że jeżeli w wyroku rozwodowym jego władzę ograniczono, pozostawiając mu prawo do współdecydowania o wyborze szkoły, a nasza wyprowadzka będzie skutkowała zmianą dotychczasowej placówki, to również z tego względu będzie miał on prawo do wspólnego podjęcia decyzji. Jeśli nie zapytasz go o zdanie i spakujesz toboły, narażasz się na wystąpienie przez niego do sądu z wnioskiem o zmianę sposobu wykonywania władzy rodzicielskiej.

Przy czym, aby uniknąć zbędnego stresu, najlepiej zainicjować ze swoim ex dialog i zaproponować rozwiązania korzystne dla obydwu stron – np. że będziesz zawozić dziecko na spotkania, a on będzie je odwoził po wizycie czy też wydłużycie godziny kontaktów drugiego rodzica lub ustalicie dodatkowe dni, kiedy będzie mógł zabierać dziecko – to kilka przykładów rozwiązań, ale do tanga trzeba dwojga.

Należy wziąć także pod uwagę opcję, że sąd uzna wyprowadzkę za zgodną z dobrem dziecka i wyda na to zgodę po analizie całokształtu sytuacji. W każdej sprawie wygląda to inaczej.

Jeżeli chcesz skorzystać z pomocy prawnej, zapraszam Cię do kontaktu:

tel.: +48 509 70 70 20e-mail: monika.zawiejska@adwokat.pl

Opieka naprzemienna a alimenty

Monika Zawiejska        09 grudnia 2020        Komentarze (0)

Powoli dochodzę do punktu w swojej pracy, kiedy skoki spadochronowe będą konieczne…Na razie pojawił się jednak w domu rower do triathlonu wraz z trenażerem, którego dziś tylko omiotę tęsknym wzrokiem, bo na stole czeka na mnie kilka pękatych segregatorów akt.

W ostatnim tygodniu w prowadzonych przeze mnie sprawach rozwodowych przewinął się kilka razy temat opieki naprzemiennej. Kwestia ciekawa w zakresie różnych konstrukcji w temacie obciążania rodziców kosztami utrzymania ich dzieci. Sądy okręgowe ustalając kontakty rodziców z dzieckiem w formie opieki naprzemiennej coraz częściej jednak rezygnują jednocześnie z zasądzania alimentów. Zwykle w wyroku jest to ujmowane w następujący sposób: „Sąd postanawia (…) obciążyć kosztami utrzymania i wychowania małoletnich dzieci stron obydwoje rodziców i ustala, że każdy z nich ponosić będzie koszty bieżącego utrzymania dzieci w okresach sprawowania przez niego opieki bezpośredniej nad małoletnimi, a pozostałe koszty będą ponoszone przez rodziców po połowie”.

Do niedawna sytuacja wyglądała zgoła odmiennie. Mianowicie sądy w orzeczeniach pomimo ustalenia opieki naprzemiennej zasądzały obligatoryjnie od jednego z rodziców alimenty, choćby na symbolicznym poziomie. Wynikało to z faktu, że wśród sędziów dominowało przeświadczenie, iż nie ma możliwości, by w wyroku rozwodowym nie zasądzać żadnych świadczeń z tego tytułu. Dodać trzeba, że to dobre rozwiązanie, ale nie dla wszystkich.

Powyższa sytuacja na przestrzeni ostatnich lat zaczyna wreszcie ulegać zmianie, a dotychczas w wielu przypadkach, zwłaszcza wtedy, gdy rodzice zgodnie wnosili o nieorzekanie o alimentach, spotykali się z murem nie do przebicia, bo Sąd twierdził, że „tak się nie da”.

Od razu wyraźnie podkreślam, że powyższa zmiana nie oznacza, jakoby zasadnym było teraz w każdym pozwie rozwodowym wnoszenie o opiekę naprzemienną i zaniechanie orzekania o alimentach. Po pierwsze dlatego, iż opieka naprzemienna w dalszym ciągu orzekana jest zupełnie wyjątkowo i każdorazowo z uwzględnieniem dobra małoletnich dzieci, po drugie w przypadku sprzecznych stanowisk stron – po przeprowadzeniu opinii przez biegłych (więcej na ten temat możecie przeczytać tutaj: https://adwokatorozwodzie.pl/opinia-bieglego-sprawie-o-rozwod/), po trzecie – że częściej, nie znaczy, że zawsze ;-).

Z całą pewnością nie ma sensu traktować opieki naprzemiennej jako pretekstu do „uwolnienia się” od zobowiązań alimentacyjnych. Nadal obowiązuje bowiem zasada, że dzieci mają prawo do życia na tej samej stopie co rodzice, a rozwód nie powinien wpłynąć na znaczne pogorszenie ich sytuacji materialnej. Zatem znaczenie będzie tu miało m.in. czy możliwości finansowe rodziców są porównywalne oraz w jakim zakresie każdy z nich ponosi koszty utrzymania małoletnich. Niemniej, jeśli w istocie spędzacie z drugim małżonkiem po tyle samo czasu z dzieckiem, a ono jest z tej sytuacji zadowolone i co więcej, zgadzacie się w tej sprawie ze swoim już niedługo „byłym” współmałżonkiem, to jest szansa, że sąd przychyli się do waszej prośby i zaniecha orzekania o alimentach. W takiej sytuacji pozostałe koszty utrzymania dziecka, takie jak np. koszty obozów czy zakupu sprzętów do zajęć dodatkowych, powinny być przez strony ponoszone po połowie.

Jeżeli chcesz skorzystać z pomocy prawnej, zapraszam Cię do kontaktu:

tel.: +48 509 70 70 20e-mail: monika.zawiejska@adwokat.pl

Jak przygotować się do pierwszej rozprawy rozwodowej?

Monika Zawiejska        08 grudnia 2020        Komentarze (0)

Chwilę mnie tu nie było, bo dzięki pandemii wzbijam się na logistyczne wyżyny w ogarnięciu licznych obowiązków zawodowych, nauki zdalnej mojego klona oraz slalomu pomiędzy sądami. Niemniej, choć to prawdziwa gimnastyka artystyczna – ogarniam.

Dziś post inspirowany występami naszych rodaków w sądach, w sprawach rozwodowych.

Twój pozew o rozwód wylądował w sądzie już dawno, nieco później przyszło pismo z wezwaniem na pierwszą rozprawę i tak oto, po kilku miesiącach od złożenia pozwu nadszedł ten wielki dzień – pierwsza rozprawa w sprawie rozwodowej. O tym, jak będzie ona wyglądała, pisałam już tutaj: https://adwokatorozwodzie.pl/wyglada-sprawa-rozwodowa-sadzie/.

A teraz 5 rad, jak się do niej właściwie przygotować:

  1. Strój.  Jaskrawy, wściekle różowy, kusy sweterek, odsłaniający bujne kształty ze śrutem w pępku – odradzam, choć niewątpliwie przykuje uwagę i takie barwne ptaki przechadzają się po sądowych korytarzach, to nie jest najlepszy wybór stroju na rozprawę rozwodową. Sędzia może i nie powinien oceniać Cię po wyglądzie, niemniej jesteśmy wszyscy tylko ludźmi.  Nie musisz od razu komponować stroju w barwach pogrzebowych, ale chodzi o to, by wyglądać czysto, schludnie i swoim wyglądem okazać szacunek do osób, które już niedługo zadecydują o dalszych losach Waszego małżeństwa.
  2. Z uwagi na zwykle znaczny upływ czasu pomiędzy złożeniem pozwu a pierwszą rozprawą, zawsze warto przypomnieć sobie, co w nim dokładnie pisaliśmy. Wnosząc pozew bez orzekania o winie nie chcemy poruszać niektórych kwestii, tymczasem w nerwach nierzadko mówimy więcej niż byśmy w rzeczywistości chcieli. Jeśli natomiast mamy dzieci, to warto sprawdzić, jakie kwoty podaliśmy w kosztach ich utrzymania w pozwie rozwodowym i czy czasami któraś z tych pozycji nie uległa zmianie – wówczas możemy od razu poinformować o tym sąd. Podobnie, jeśli w międzyczasie zmieniliśmy stanowisko co do kwestii np. kontaktów z dziećmi.
  3. Świadkowie. Jeśli rozwód ma być bez orzekania o winie, a na świadka powołaliśmy kogoś z rodziny lub najbliższego przyjaciela, który ma zeznawać wyłącznie na okoliczność sytuacji małoletnich dzieci, to warto upewnić się, że będzie on na rozprawie. Niejednokrotnie udaje się bowiem zakończyć ją już na pierwszym terminie, zwłaszcza, gdy wszystkie kwestie strony mają uzgodnione.
  4. Potrzebne rzeczy. Przed udaniem się do sądu sprawdź, czy masz ze sobą dowód osobisty. Sąd będzie chciał go zobaczyć przed przystąpieniem do przesłuchania i zweryfikować twoją tożsamość.
  5. Stan umysłu. Spokój i opanowanie! Jeśli na co dzień jesteś nerwowy, a Twój małżonek nie od dziś doprowadza Cię do szału już samym faktem, że istnieje – postaraj się zrelaksować przed rozprawą i znaleźć dobre sposoby na szybkie opanowanie emocji w przypadku, gdyby tym razem starał się jeszcze bardziej gorliwie niż zwykle… Powodzenia!

Jeżeli chcesz skorzystać z pomocy prawnej, zapraszam Cię do kontaktu:

tel.: +48 509 70 70 20e-mail: monika.zawiejska@adwokat.pl