5 wydatków najczęściej kwestionowanych przez pozwanego o alimenty.

Monika Zawiejska        24 maja 2019        Komentarze (0)

Jak zapatrują się na nie sądy?

O ile nikt przed Sądem nie jest w stanie skutecznie podważyć faktów, że dziecko musi coś jeść, w coś się ubrać oraz leczyć się w razie choroby, uczęszczać do szkoły itd., o tyle już wysokość wydatków ponoszonych na te cele zwykle generuje konflikt pomiędzy rodzicami małoletnich.

Co i w jakich okolicznościach jest usprawiedliwionym wydatkiem na zaspokojenie potrzeb dziecka?

  1. Lokal mieszkalny

To wydatek, który pochłania lwią część domowego budżetu, a jednocześnie jest trudny do zakwestionowania, o ile w ślad za nim przedstawisz odpowiednie dokumenty (umowę najmu, rachunki za media itp.). Sądu zazwyczaj nie przekonują argumenty drugiej strony, że wraz z dzieckiem powinieneś zrezygnować z najmu i zamieszkać ze swoimi rodzicami – każdy ma prawo do tego, by żyć na własny rachunek i mieszkać osobno. O ile zatem nie wynająłeś pięciopokojowego apartamentu w centrum, w którym mieszkasz tylko Ty i Wasza latorośl – drugiej stronie raczej trudno będzie udowodnić, że ten wydatek mógł ulec redukcji.

  1. Wyżywienie

Nie licz na to, że zakup słodyczy, fast foodów i obiady na mieście Sąd zaliczy do usprawiedliwionych potrzeb dziecka. Sądy rzadko uznają, że na jedzenie wydawane jest więcej niż 500- 600 zł miesięcznie. Jeśli Twój syn lub córka spożywają obiady w szkole i w związku z tym uiszczasz stałą kwotę, Sąd weźmie ją pod uwagę, ale musisz przedłożyć na tą okoliczność jakiś dokument. Pamiętaj też, że jednostkowy koszt wyżywienia dziecka jest dużo mniejszy, gdy prowadzicie gospodarstwo domowe np. z nowym partnerem i jego dziećmi albo z dziadkami.

  1. Prywatna opieka zdrowotna

Nie zawsze Sądy uznają, że ten wydatek jest usprawiedliwiony, argumentując, że dziecko w pierwszej kolejności powinno korzystać z publicznej służby zdrowia. Możesz jednak skutecznie dowieść, że jest inaczej. Wystarczy wykazać, że do prywatnych specjalistów dziecko chodziło również wtedy, gdy z drugim rodzicem prowadziliście wspólne gospodarstwo domowe (przecież Twoje dziecko nie powinno ponosić skutków tego, że już nie jesteście razem). Dla Sądu istotne jest także, czy zobowiązany do alimentów sam korzysta z publicznych przychodni  – bo jeśli z każdym przeziębieniem biega na prywatną wizytę, to dlaczego Wasze dziecko miałoby być potraktowane gorzej? Jeśli Wasza pociecha cierpi na przewlekłe schorzenia, możesz posłużyć się argumentem, że najbliższy termin wizyty u specjalisty w ramach NFZ jest istotnie odległy – tutaj konieczne będzie stosowne zaświadczenie z danej poradni.

  1. Zajęcia dodatkowe.

W tym przypadku nie będzie żadnej dyskusji, jeśli dziecko chodziło na angielski czy naukę gry na gitarze również wtedy, gdy byliście razem. To jest bez wątpienia usprawiedliwiony wydatek. Gorzej, jeśli wraz z dniem wniesienia pozwu o alimenty Wasza pociecha nagle i gwałtownie zyskała całą gamę nowych zainteresowań i biega z baletu na tenisa, a dzień kończy zajęciami z salsy – Sąd będzie weryfikował, czy wszystkie te zajęcia są konieczne, lubiane przez dziecko oraz czy nie przeciążają jego planu zajęć.

  1. Prywatna opiekunka

Tu zawsze pojawia się następujący problem: często niania pracuje w szarej strefie i nikt nie chce się afiszować z takim rozwiązaniem. Musisz się liczyć z tym, że jeśli nie przedłożysz żadnego dokumentu, druga strona bez trudu zakwestionuje taki wydatek. A nawet jeśli uda Ci się udowodnić, że jakaś pani pomaga Ci w opiece nad dzieckiem, będziesz musiał tłumaczyć się, dlaczego nie poszło do żłobka i przedstawić wszystko na poparcie swoich argumentów (np. odpowiedzi z placówek, że nie ma już wolnych miejsc, zeznania świadków, że dziecko kilka miesięcy chodziło do żłobka, ale było bez przerwy chore itd.).

Jeżeli chcesz skorzystać z pomocy prawnej, zapraszam Cię do kontaktu:

tel.: +48 509 70 70 20e-mail: monika.zawiejska@adwokat.pl

Poprzedni wpis:

Następny wpis: