Jak wygląda rozprawa rozwodowa?

Monika Zawiejska        22 września 2019        Komentarze (0)

W roku 1967 dwa psychiatrzy – Thomas Holmes i Richard Rahe ogłosili alternatywną koncepcję stresu, bazującą na pojęciu stresora. Otóż panowie ci opracowali skalę 43 najbardziej stresogennych wydarzeń życiowych. Według skali Holmesa i Rahe’a rozwód to druga najbardziej stresująca sytuacja, jaka może pojawić się w życiu – 73 punkty w 100 punktowej skali. Wg tejże skali Boże Narodzenie to także stresor – otrzymało jednak już tylko 12 punktów, tylko o 1 punkt mniej od urlopu…:-)

Nic dziwnego, że na rozprawę rozwodową wybierasz się bez szczególnego entuzjazmu, często po bezsennej nocy. Głowa do góry! Metoda małych kroków skutecznie pozwala okiełznać stres, dlatego razem policzmy, ile tych małych kroków będziesz musiał wykonać, zanim po opuszczeniu sali sądowej, ponownie poczujesz grunt pod stopami.

To od czego wszystko się zacznie?

  1. Wywołanie sprawy

Sprawę wywołuje protokolant, wychodząc z sali na korytarz i wyczytując strony po nazwisku oraz podając przedmiot sprawy, w tym przypadku rozwód. Najczęściej zadawane w tym miejscu pytanie to: czy wzywani świadkowie też mają wchodzić na salę? I najlepsza odpowiedź brzmi: niech wejdą, Sąd ich zobaczy, przywita i wyprosi z powrotem na korytarz.

  1. Zajęcie miejsca

Zasada jest prosta: powód (ten, który wnosił pozew) siada po lewej stronie, patrząc na skład orzekający, a pozwany po prawej. Pełnomocnicy siadają obok stron, a świadkowie (zanim ich Sąd wyprosi) na ławach dla publiczności.

  1. Sprawdzenie obecności

Nim ono nastąpi, Sąd zwyczajowo często przeprasza za opóźnienie, a strony zwyczajowo z uśmiechem na ustach zapewniają, że absolutnie nic się nie stało 😊. Niestety rozwody są dynamiczne, a niespodziewane okoliczności częściej generują poślizg niż przyspieszają bieg wydarzeń. Sąd upewni się, czy wszyscy dotarli (jeśli nie dotarli, oto wskazówki dla nich http://adwokatorozwodzie.pl/skutki-niestawiennictwa-rozprawie-rozwodowej/) i czy pełnomocnicy mają umocowanie do prowadzenia sprawy i przejdzie do zadania sakramentalnego pytania:

  1. „Jakie jest stanowisko stron?”

I tu zazwyczaj popieramy stanowisko wyrażone w pismach procesowych. Jeśli wydarzyło się coś, co istotnie wpłynie na bieg sprawy o rozwód: zmieniłeś zdanie co do orzekania o winie (http://adwokatorozwodzie.pl/rozwod-z-winy-czy-rozwod-bez-orzekania-o-winie-do-kiedy-musisz-podjac-decyzje/), chcesz innych kontaktów/alimentów niż proponowałeś w pozwie, chcesz dodać świadka itp. to jest właśnie czas i miejsce, żeby to zakomunikować.

  1. Następnie na rozprawie rozwodowej odbędzie się przesłuchanie informacyjne stron i sąd przystąpi do zadawania ogólnych pytań. Jakich? Dowiesz się tutaj: http://adwokatorozwodzie.pl/o-moze-zapytac-sad-sprawy-rozwodowej/ .
  2. W dalszej kolejności, na polecenie sądu, zostaną wezwani na salę świadkowie (pojedynczo). Zasada jest taka, że najpierw zeznają świadkowie strony powodowej, dopiero potem pozwanej. Jeżeli sprawa o rozwód dotyczy rozwodu z orzekaniem o winie, to najpewniej świadkowie z wrogich sobie obozów będą zeznawali na rożnych rozprawach, bo w takim przypadku sprawa rzadko kończy się na pierwszej rozprawie.
  3. Jeżeli w pismach lub ustnie zostały zgłoszone inne dowody http://adwokatorozwodzie.pl/moze-byc-skutecznym-dowodem-sprawie-o-rozwod/ opinia biegłego http://adwokatorozwodzie.pl/opinia-bieglego-sprawie-o-rozwod/, to Sąd zarządza ich przeprowadzenie.
  4. Następnie ponownie zostaniesz wezwany na przesłuchanie końcowe, żeby ustosunkować się do wszystkiego, co do tej pory usłyszałeś. Takie samo prawo ma również druga strona. To już ostatnia prosta.
  5. Zamknięcie sprawy o rozwód. Sąd zamyka sprawę i… no właśnie. Nie zawsze od razu ogłasza wyrok. Czasami trzeba na niego poczekać nawet 14 dni. Nie musisz stawiać się na ogłoszenie wyroku – na terminie publikacyjnym i tak nie będziesz miał szansy na zabranie głosu.

Wspomnę jeszcze tylko, że od 7 listopada ma funkcjonować coś takiego jak posiedzenie przygotowawcze, które będzie miało na celu ustalenie terminów posiedzeń, wyklarowanie stanowiska stron, zachęcanie do ugody itp. Na chwilę obecną takiego posiedzenia jeszcze nie ma.

Wracając do tematu: Nie martw się, że strzelisz gafę. Zdarza się. Dużo bardziej może Ci zaszkodzić treść twoich zeznań niż złamanie konwenansów.

Jeżeli chcesz skorzystać z pomocy prawnej, zapraszam Cię do kontaktu:

tel.: +48 509 70 70 20e-mail: monika.zawiejska@adwokat.pl

Poprzedni wpis:

Następny wpis: